PIELĘGNACJA Z JAKICH DOBRODZIEJSTW KORZYSTAM? Dzisiaj postanowiłam skupić się na codziennej pielęgnacji twarzy i zdradzić z jakich kosmetyków korzystam. Przyznam, że zależnie od pory roku zmieniam skład mojej kosmetyczki, ponieważ o każdej porze roku nasza skóra może potrzebować zupełnie czegoś innego. Jeśli chodzi o wiosenny poranne i wieczorne rytuały rozpoczynam je od oczyszczania twarzy kremowym żelem z olejkiem ze słodkich migdałów firmy Mixa. Gdy byłam w trakcie przygotowywania wpisu zabrakło go w mojej kosmetyczce. Znajdziecie go zatem w linku powyżej. Następnie w porannej pielęgnacji skupiam się na nałożeniu serum z aktywną witaminą C, delikatnie wsmarowuje i wklepuje w skórę kilka kropli. Moim ulubionym serum na ten miesiąc jest aktywator młodości z witaminą C i acerolą firmy Ava Labolatorium. Bardzo polecam oba te kosmetyki, kremowy żel pozwala oczyścić skórę po przebudzeniu lub po całym wyczerpującym dniu a serum rozświetla, mocno nawilża i przygotowuje odpowiednio skórę do makijażu. Ostatnim etapem tuż przed dziennym makijażem jest nałożenie kremu multiwitaminowego SPF 35 z firmy Bandi Professional. Bandi to jedna z firm którą mogę z szczerym sercem polecić. Krem którego używam przede wszystkim ma bardzo delikatny zapach, łagodzi podrażnienia, nawilża i ogólnie poprawia kondycję skóry oraz dodatkowo chroni przed szkodliwym promieniowaniem. Jeśli chodzi o moje poranne rytuały to wszystko. O wieczornych poczytajcie pod galerią.








WIECZORNE RYTUAŁY Jak wspomniałam wcześniej poranne jak i wieczorne rytuały rozpoczynam od oczyszczania twarzy moim ulubionym kremowym żelem z olejkiem ze słodkich migdałów firmy Mixa. Następnie nakładam delikatny arganowy krem pod oczy firmy Nacomi, ma świetną konsystencję i pięknie wygładza zmarszczki do tego rozświetla miejscowo skórę. Jeśli mam czas i chęci stawiam na delikatny masaż wokół oczu, bardzo polecam to dodatkowo ujędrnia ten delikatny obszar twarzy. Przedostatnim co nakładam to ponownie kilka kropli serum aktywator młodości z witaminą C i acerolą firmy Ava Labolatorium. Powtarzam poranny rytuał. Trzymam się jednej koreańskiej zasady podczas pielęgnacji twarzy, polega ona na nakładaniu kolejno kosmetyków od najdelikatniejszej konsystencji po gęstszą. I wiecie co, ten prosty trik pozwala na perfekcyjniejszą pielęgnacje. Zdecydowanie widzę, że ten dobry nawyk wpływa na poprawę kondycji mojej skóry, dlatego jeśli nie stosujecie tej zasady bardzo ją polecam. Ostatnim co robię wieczorem jest nałożenie intensywnie nawilżającego kremu z olejkiem kokosowym I’m Coco Nuts firmy Miya Cosmetics. Po pierwsze uwielbiam tę firmę za składniki pochodzenia naturalnego oraz piękny zapach i działanie. Krem ten regeneruje, koi, nawilża i uelastycznia moja skórę. Ostatnimi już mniejszymi rytuałami jest maseczka którą robię raz w tygodniu, tym razem skusiłam się na firmę Marion, ale lubię często zmieniać ten kosmetyk. Ważne aby zadanie zostało wykonane i przynajmniej raz w tygodniu warto poleżeć w wannie i oczyścić lub nawilżyć odpowiednio naszą twarz dzięki maseczce. Do takich uniwersalnych nawilżających produktów z których jeszcze korzystam jest soothing gel firmy Holika Holika w swoim składzie posiada aż 99% ekstraktu z aloesu. Bardzo mocno nawilża. Ostatnim produktem który używam nawet w ciągu dnia na makijaż jest odświeżająca mgiełka I’m Coco Nuts firmy Miya Cosmetics. To byłoby na tyle, najważniejsza jest regularność i sumienność w dbaniu o cerę. Mam nadzieje, że byłam Wam pomocna i skorzystacie z moich polecanych kosmetyków. Do kolejnego poczytani!



Powrót