PODRÓŻ NA MALTĘ I kto by pomyślał, że styczniowy spontaniczny krótki urlop na Malcie może okazać się jedynym naszym urlopem w tym roku. Ten nasz spontan zrodził się dosłownie z poprzedniego urlopu, który mieliśmy w czerwcu 2019, na którym się pochorowałam i od tamtej pory aż do samego stycznia 2020 wychodziłam z różnych okropnych choróbsk. Powiem Wam, że gdy człowiek jest na wykończeniu psychiczno - fizycznym dopada go również właśnie spadek zdrowotny. Rok 2019 nie był dla mnie łaskawy pod tym względem. I tak oto urlop z 2019 ledwo pamiętam, od tamtej pory byłam w wirze spadku odorponości i stąd pomysł na styczniowy spontaniczny wyjazd. Udało mi się oszukać nieco organizm, oczywiście zachorowałam znowu, ale na szczęście w dniu powrotu do domu. Uff. Pewnie znacie to z własnej autopsji, taki nasz mechanizm ciała urlop = przyzwolenie organizmu na wyluzowanie często = choroba (stąd ostatnio staram się dążyć do jakiejś harmonii bo oszaleć można). Dajcie znać czy też tak macie? A jeśli nie to chętnie posłucham Waszych porad jak temu zapobiec. No dobrze, ale ja nie o tym miałam pisać. Co mogę powiedzieć Wam o Malcie? Zacznę może od tego, że jest to bardzo niewielka urocza wysepka na Morzu Śródziemnym, znajdująca się poniżej Włoch. Z Katowic dotrzemy do niej samolotem w 2.5 godzinki, także bardzo sprawnie. Nie chciałabym Was tutaj zanudzać historią wyspy, czy pisać jakiś poradnik podróżniczy - dla chętnych wiecie gdzie szukać takich informacji. Ja postanowiłam stworzyć dla Was listę plusów tej uroczej wysepki oraz małą galerię z mojej podróży, a jeśli mielibyście jakiekolwiek pytania śmiało do mnie piszcie. Teraz mamy w sumie wszyscy odrobinę więcej czasu, także zapraszam w razie pytań.

PLUSY MALTY MOIM OKIEM:
♥ sprawna podróż samolotem na wyspę (Katowice - Valletta)
♥ równie sprawna podróż lotnisko - hotel ze względu na niewielki rozmiar wyspy szybko dotrzemy po wylądowaniu samolotem do naszego hotelu 
♥ każdy wyjazd na Maltę doskonali nasz angielski (bez problemu z komunikacją)
♥ bardzo mili, przyjaźni, pomocni i otwarci ludzie 
♥ trafiliśmy do super hotelu z wieloma udogodnieniami, bardzo podobało Nam się podejście obsługi hotelu pomocni, zawsze uśmiechnięci i uprzejmi (skorzystaliśmy z oferty all inclusive która miała takie dodatki jak 3 wyjścia do różnych restauracji na romantyczną kolację, nieograniczony dostęp do basenów (wewnątrz hotelu jak i na zewnątrz - w styczniu odradzam kąpieli chyba, że jesteś morsem), dostęp do leżaków, sauny czy siłowni do tego codzienne animacje i całodzienny dostęp do kawiarni z przysmakami i alkoholem). Hotel był naprawdę bardzo duży i jego oferta była rozbudowana mimo okresu zimowego
♥ ogromny plus dla Malty za komunikację miejską, którą dotrzemy praktycznie wszędzie
♥ ruch lewostronny, dla mnie to była ciągła atrakcja uciekałam jak szalona bo delikatnie mówiąc kierowcy na Malcie są dość energiczni gdy prowadzą 
♥ znajdziecie tu wiele ścieżek i pięknych miejsc na spacery czy bieganie i opalanie
♥ piękne plaże, przejrzysta woda troszkę momentami czułam się jak w Chorwacji 
♥ na Malcie znajdziecie wiele pięknych miejsc do zwiedzania
♥ pyszne kawki w uroczych kawiarenkach przy plaży 
♥ jeśli chodzi o styczeń nie było dużo turystów, a my lubimy takie spokojnie urlopy
♥ czyste powietrze przez ciągłe wiatry zimniejsze i cieplejsze na zmianę - kocham! 
♥ no i najważniejszy punkt w Polsce zima a tam wiosna w styczniu, można się opalić, można się wykąpać w morzu, było sporo śmiałków ja moczyłam tylko stópki i skupiłam się raczej na kąpielach słonecznych

Myślę, że to byłoby na tyle, nie chcę Was zanudzić. Na Malcie spędziliśmy piękny tydzień wygrzewając się w słonku. Byliśmy pod koniec stycznia, ani razu nie padało i był tylko jeden pochmurny dzień. Średnia temperatura w styczniu to 16 stopni, jednak były dni gdzie odczuwało się 25 stopni, raz nawet się mocno przygrzałam słońcem. Także jeśli lubicie, lekkie i przyjemne wakacje czy małe urlopy to styczeń na Malcie jak dla mnie jest idealną porą. A, że styczeń przed Nami to śmiało możecie powoli myśleć o planowaniu takiego fajnego urlopu :-) My na pewno tam wrócimy nie raz, a teraz zapraszam Was na Maltę moim fotograficznym okiem. Miłego oglądania kochani! 





























Daj znać czy spodobał Ci się wpis. Dzięki, że jesteś! Miłego weekendu ♥



Powrót